Ta strona używa ciastek. Dowiedz się więcej o celu ich używania i możliwości zmiany ustawień w przeglądarce.

× Dowiedz się więcej

Jazda w terenie wymaga odpowiedzialności i odpowiednich umiejętności. Liczy się wiedza praktyczna, ale też teoretyczna. Przed Wami skondensowany poradnik z podstawowymi informacjami z tego zakresu.

1.

Skały i kamienie

Podczas hamowania na kamiennej pochyłości nie każdy ABS zapewni dobry efekt

Bardzo ważnym czynnikiem przy jeździe skałkowej jest duży prześwit poprzeczny, dzięki któremu jesteśmy w stanie „łyknąć” między koła duże przeszkody. Trzeba pamiętać, że wartość prześwitu nie jest stała. W autach z niezależnym zawieszeniem może się ona zmieniać w zależności od obciążenia oraz w czasie tzw. „dobicia”. Prześwit w Isuzu D-Max’ie jest wystarczająco duży do jazdy w terenie.

Krótkie zwisy, małe kąty zjazdu i najazdu pomagają pokonywać progi, co z resztą jest niekiedy wyznaczane maksymalną wysokością progu. Nie można zapominać, że na progi nie tylko się wjeżdża, ale również się z nich zjeżdża – trzeba więc także pod tym kątem przygotować tył pojazdu. Zamontowany hak holowniczy z pewnością nie ułatwi jazdy – nie trudno na nim zawisnąć.

Duży kąt rampowy niweluje ryzyko zawiśnięcia auta na centralnej części podwozia. Możemy się domyślić, że jest to dosyć newralgiczna część auta i taki zawis może się skończyć poważnym uszkodzeniem konstrukcji. W przypadku naszego pickupa kąt rampowy jest w pełni zadowalający.

Zwykłe ogumienie drogowe można łatwo uszkodzić na ostrych kamieniach

Takie przeszkody warto pokonywać z włączonym
reduktorem

Skuteczną i bezpieczną jazdę po skalnym terenie ułatwia silnik z tolerancją do pracy w szerokim zakresie prędkości obrotowych i dużą wartością maksymalnego momentu. Turbodiesel w Isuzu spełnia te warunki. Parametry jednostki pozwolą płynnie dawkować siłę napędową oraz redukują możliwość zbyt intensywnego używania sprzęgła. Jeśli chodzi o skrzynie biegów, lepiej w takich sytuacjach terenowych sprawują się przekładnie automatyczne. Podczas jazdy w cięższym terenie niezbędny jest reduktor. Użytkownicy, którzy go nie posiadają, powinni wybierać teren o mniejszym współczynniku trudności przejazdu.

Wybierając się w kamienisty teren należy unikać trudnych przejazdów – nieopancerzony pojazd może ucierpieć nawet w starciu ze zwietrzałymi, kruchymi skałami. Taka rada wydaje się banalna, ale gdy kamieni jest dużo i są one luźno ułożone sprawy mogą się skomplikować. Nawet podczas jazdy po pozornie łatwym odcinku, duży kamień może niespodziewanie obsunąć się, uderzyć w podwozie i unieruchomić pojazd. Warto zaopatrzyć auto w dolne, metalowe osłony podwozia.

Bardzo ważnym elementem jest wcześniejsze rozpoznanie trasy, które należy przeprowadzić przed próbą przejazdu. W przypadku nieobecności pilota może to zrobić kierowca. Doświadczony pilot może się jednak okazać niezastąpiony – jest on w stanie na bieżąco monitorować auto z zewnątrz podczas przejazdu.

2.

Jazda po piachu

Twardy piach jest dobrą nawierzchnią

Piaszczyste podłoże może przybierać różne postacie. Bardzo ważną sprawą jest jego odpowiednie rozpoznanie. Piasek możemy podzielić na cztery rodzaje: wilgotny, twardy, wyschnięty i sprawiający najwięcej problemów – suchy i miałki. Najmniej trudności nastręcza jazda po wilgotnym podłożu. Należy jednak pamiętać, że potrafi ono szybko wyschnąć. Oczywiście tego typu nawierzchnię możemy najczęściej spotkać na plaży. Przy tej okazji warto wspomnieć o wysokich, groźnych falach, które mogą zalać auto i co za tym idzie – unieruchomić je. Przypływy mogą szybko odciąć drogę powrotną, zatem przy planowaniu jazdy wzdłuż wybrzeża, pamiętajmy o zapoznaniu się z godzinami przypływów.

Jazda po twardym piasku jest relatywnie prosta. Rozpoznać tego rodzaju podłoże jest łatwo – wystarczy przed ruszeniem w drogę przejść się po nim. Wyraźne ślady, o dokładnie zarysowanych konturach, oznaczają bezpieczny, ubity piach. Z kolei miękkie i obłe wgłębienia po butach powinny dać nam do zrozumienia, że jazda po takim podłożu może się bardzo skomplikować.

Piach może wiązać się z nieprzyjemnymi niespodziankami. Początkujący kierowca łatwo może ugrzęznąć w wątłym podłożu. W takim przypadku niewątpliwie dużą przewagę mają lekkie, zwinne auta terenowe. D-Max w pełni załadowany nie jest zbyt sprawny na miękkim piachu.

Wjeżdżając w piasek należy pamiętać o utrzymywaniu odpowiednio dużej prędkości, jednak nadmiernie agresywne przyspieszanie powoduje buksowanie kół, co niewątpliwie nie pomaga. Zbyt wolna jazda łatwo może się skończyć zatrzymaniem auta.

Zwykłe ogumienie drogowe można łatwo uszkodzić na ostrych kamieniach

3.

Rzeka

Przejazd przez koryta rzek bardzo często okazuje się nie lada wyzwaniem

Przejazd przez koryta rzek bardzo często okazuje się nie lada wyzwaniem. W takich miejscach najczęściej spotykamy miękki, naniesiony przez wiatr piasek osadowy. Suche koryta są przez to wyjątkowo grząskie. Jeżeli istnieje możliwość ominięcia takiej przeszkody – należy to zrobić.

Jeżeli kierowca auta staje przed koniecznością pokonania miękkiego odcinka, powinien przed wjechaniem na niego nabrać odpowiedniej prędkości, a podczas przeprawy zachować równą szybkość, cały czas starając się poruszać w linii prostej. Na miękkim podłożu auto ma tendencję do „rycia” nosem. Jeżeli podczas jazdy czujemy, że przód samochodu zaczyna nurkować w miękki piasek, wówczas należy zdecydowanie przyspieszyć, ale z wyczuciem – tak, aby uniknąć poślizgu. Każda zmiana biegu powinna zachodzić bardzo łagodnie.

4.

Wydmy

Użytecznym pomocnikiem podczas samotnej jazdy są trapy.

Jeżeli nie da się ominąć wydmy, wówczas należy szukać miejsc z jak najmniejszym nachyleniem. Pokonanie każdej tego rodzaju przeszkody wiąże się z potrzebą rozpędzenia auta do odpowiedniej prędkości. Nie jest to łatwe, ale przy podjeździe należy tak operować pedałem gazu, aby z jak największą prędkością przemierzyć cały odcinek, a następnie w najwyższym punkcie zwolnić praktycznie do zera. Jak ognia trzeba unikać zbaczania z toru jazdy prostopadłego do poziomic.

Użytecznym pomocnikiem podczas samotnej jazdy są trapy oraz drabinki piaskowe. Przydatna może również okazać się wyciągarka. W salonie Isuzu można zamówić pojazd z zamontowaną, gotową do pracy wyciągarką.

Pustynny teren nie obfituje w stałe punkty, dzięki którym moglibyśmy się zaczepić. W takiej sytuacji najlepszym rozwiązaniem jest zakopanie kotwicy, za którą może posłużyć choćby koło zapasowe.

5.

Błoto

Podczas jazdy po błocie przede wszystkim należy pamiętać o utrzymaniu odpowiedniej prędkości

Błoto błotu nierówne, gdyż może się składać z wielu substancji i – co za tym idzie – może sprawiać różnego rodzaju problemy. Zawartość wody w takim podłożu nie pozostaje bez znaczenia.

Niezależnie od tego, z jakim błotem mamy do czynienia, należy pamiętać o jednym – utrzymaniu odpowiedniej prędkości. Przed wjazdem w taką przeszkodę powinno się zadbać o rozwinięcie prawidłowej szybkości, która po wjeździe w błoto ma nam zapewnić utrzymanie rozpędu. Z prędkością nie można przesadzać – zbyt duża może nas pozbawić kontroli nad pojazdem. O czym jeszcze należy pamiętać? Nasze auto przemierzając błoto będzie czuło się najlepiej przy korzystaniu z maksymalnie wysokiego biegu. Ponadto nie można zapomnieć o załączeniu stałego napędu na obie osie. Wysokie obroty to wielki wróg jazdy w błocie. Należy łagodnie dodawać i ujmować gazu oraz nie „kręcić” silnika zbyt wysoko.

Zjazd ze śliskich, błotnistych wzniesień, niesie ze sobą dużą „szansę” na permanentną utratę przyczepności. W trakcie zjazdu należy używać drugiego biegu (czasem nawet pierwszego) w niskim zakresie przełożeń.

Warto powiedzieć jeszcze o hamowaniu, a konkretnie o ABS-ie, który podczas pracy w warunkach błotnych, może łatwo „zgłupieć”. Jeżeli istnieje taka możliwość, warto go po prostu zdezaktywować.

Nawet najlepsze opony mogą skapitulować w walce z głębokim, mokrym i kleistym błotem. Ekstremalne, „samoczyszczące się” opony o dużym i otwartym bieżniku, można łatwo sparować z łańcuchami. Widok tak uzbrojonego auta jest szczególnie częsty na bieszczadzkich szlakach. Warto pamiętać o tym, że łańcuchy muszą być założone na tylne lub na wszystkie koła. Nie można ich zakładać na przednią oś. W przypadku, gdy auto jest wyposażone w mechanizm różnicowy o ograniczonym uślizgu lub tylny dyferencjał blokujący się automatycznie, należy używać łańcuchów na wszystkich czterech kołach.

Nawet najlepsze opony mogą skapitulować w walce z głębokim, mokrym i kleistym błotem