Ta strona używa ciastek. Dowiedz się więcej o celu ich używania i możliwości zmiany ustawień w przeglądarce.

× Dowiedz się więcej

Jazda w terenie wymaga odpowiedzialności i odpowiednich umiejętności. Liczy się wiedza praktyczna, ale też teoretyczna. Przed Wami skondensowany poradnik z podstawowymi informacjami z tego zakresu.

1.

Śnieg

W zimie po drodze poruszaj się powoli z napędem na cztery koła, korzystając z możliwie najwyższego biegu.

Śnieg i lód mogą przybierać różne postacie: śnieg może być mokry lub zmarznięty, sypki lub zbity. Śnieg może też pokrywać podłoże równą warstwą lub tworzyć zaspy. W zimie po drodze należy poruszać się powoli z napędem na cztery koła, korzystając z możliwie jak najwyższego biegu, aby nie dopuścić do poślizgu kół.

Standardowe plastikowe osłony podwozia można
zastąpić metalowymi

Pamiętajmy o prawidłowej instalacji łańcuchów -
tylko wtedy się sprawdzą

Skorzystanie z trybu 4x4 polepsza trakcję, lecz pogarsza hamowanie. Sztywne połączenie przedniej i tylnej osi nie pozwala na różnicowanie sił hamowania pomiędzy nimi. Jazda powinna być spokojna, bez gwałtownych ruchów kierownicy, używanie hamulca powinno być ograniczone do minimum, zwalnianie powinno jak najwięcej korzystać z siły hamującej silnika, jednak nie na tyle, by zrywać trakcję. Jeżeli pojazd wpadnie w uślizg, nie należy gwałtownie hamować. Na początku należy spróbować wycisnąć sprzęgło, aby wszystkie cztery koła zaczęły się toczyć swobodnie. Doświadczenie takie powinno się wcześniej zdobywać w opuszczonych i bezpiecznych miejscach wolnych od ruchu drogowego i postronnych osób.

W śnieżną i wietrzną zimę trzeba spodziewać się zasp śnieżnych. Zaspy śnieżne nie dają żadnych wskazówek jak są głębokie i co skrywają – zwykle wjechanie w nie kończy się utknięciem. Duży prześwit samochodu z napędem na cztery koła jest zaletą, ale także oznacza, że kiedy utknie się w zaspie podwoziem, wydostanie będzie bardzo trudne. Dlatego musimy wykonać zwiad pieszy celem określenia, czy kontynuować dalej jazdę czy wycofać się i szukać innej drogi. Jeżeli zaspa nie jest długa i nie kryje pułapek, można poświęcić nieco czasu na wykopanie trasy przejazdu. Ratując nasz samochód musimy go starannie odkopać, aby nie powtarzać tej czynności drugi raz w tym samym miejscu. Do tego przydatna będzie szeroka łopata, dzięki niej sprawniej pójdzie nam praca. Wyciągarka może nam pomóc, jednak dopiero po wstępnych przygotowaniach. Jeżeli samochód nie jest pełni załadowany, dodatkowe obciążenie, bezpośrednio nad tylną osią, zwykle mniej obciążoną, zapewni oponom więcej przyczepności.

W wypadku konieczności jazdy po terenie ośnieżonym najlepiej wybierać już przejechany szlak. Ślady samochodu, który jechał przed nami, wskażą możliwy szlak, zobaczymy także, gdzie ewentualnie utknął. W przypadku roztopów, gdy temperatura jest dodatnia, prowadzenie w śniegu w terenie będzie łatwiejsze w nocy lub wczesnym rankiem, ponieważ błoto pod śniegiem jest zamarznięte. Przed wybraniem drogi powinniśmy zrobić zwiad pieszy.

W przypadku niedawnych opadów czy nawianego śniegu szybko zostają przykryje ostre skały, koleiny, rozjeżdżone szlaki, rowy, kanały irygacyjne i głębokie rowy. Stopiona woda pośniegowa i lód mogą nawet wycinać własne koryta pod śniegiem. Generalnie, nie należy przejeżdżać przez zbocze pokryte śniegiem. Jeżeli już musimy poruszać się w śniegu, korzystamy z niskiego biegu i używamy napędu na cztery koła. W miejscach ostrego nachylenia ślady samochodów przed nami są prawdopodobnie bardzo śliskie. Dzieje się tak w przypadkach odwilży, gdy powierzchniowo ubity śnieg zamarza. Jeżeli tak się zdarzy, należy założyć nowy ślad obok. Szczególnie śliskie nawierzchnie mogą występować w miejscach spływu wody, zagęszczenia ruchu, na zakrętach, przed skrzyżowaniami, w terenie zacienionym, na mostach, w korytach rzek i wąwozach oraz podczas deszczu lub deszczu ze śniegiem i na szeroko otwartej przestrzeni. Kiedy po drodze poruszały się już inne samochody, ich ubite ślady będą bardziej śliskie, często mogą być pokryte lodem.

2.

Woda

Sam wjazd do wody ma ogromny wpływ na całość manewru

Planując wyprawę, podczas której spodziewamy się dużej ilości przeszkód wodnych, oprócz tego, że powinniśmy dobrze przygotować pojazd, ważne jest także, by nie zbagatelizować wiedzy teoretycznej na temat tego, jak rozpoznawać teren i jak pokonywać tego rodzaju przeszkody. Zanim zdecydujemy się na przejazd, powinniśmy rozeznać się w panujących na trasie warunkach. Wyglądający z pozoru na bezpieczny bród, może okazać się dużą pułapką w postaci zamulonego dna, głębi, zalegających głazów, pni drzew, a nawet pozostałości budowli hydrotechnicznych. Dużym problemem może okazać się też stromy lub zbyt miękki brzeg. Głębokość brodu różni się także w zależności od pory roku. Inna będzie podczas wiosennych roztopów, a jeszcze inna podczas suszy, po gwałtownych opadach czy np. w wyniku otwarcia zapory powyżej brodu. Ten sam bród, z łatwością pokonywany w lecie, może okazać się zdradziecki, kiedy pojawią się w nim dodatkowe elementy, jak dajmy na to, naniesiony miękki materiał rzeczny.

Sam wjazd do wody ma ogromny wpływ na całość manewru. Prędkość, kąt wjazdu, przełożenie czy ilość gazu, należy ustalić zanim wjedzie się do wody, tak, by później skupić się na samym utrzymaniu toru jazdy. Warto też zawczasu zapamiętać charakterystyczne punkty na rzece. Skutecznej w 100% reguły na pokonywanie brodu nie ma, ale warto pamiętać o kilku zasadach. Istnieje kilka kombinacji: woda-dno. Są to: trudne dno- płytka woda, twarde dobre dno- głęboka woda oraz najgorsza – trudne dno-głęboka woda. Najważniejszą zasadą jest, by prędkość pojazdu była równa prędkości powstałej i toczącej się przed pojazdem fali. Im jest płycej, tym fala toczy się szybciej – i na odwrót – im głębiej, tym wolniej. Falę powinno toczyć się przed maską, gdyż wtedy szczyt fali znajduje się przed pojazdem, a dno fali, mniej więcej pod przedziałem silnikowym. Oznacza to możliwie niski poziom wody i mniej rozbryzgów w komorze silnika. Wtedy też opory ruchu są najmniejsze, a widoczność z kabiny najlepsza. Od prędkości przejazdu, wyznaczonej prędkością fali, odstępuje się tylko w przypadku, gdy dno jest bardzo nierówne lub gdy istnieje ryzyko uszkodzenia pojazdu o takie elementy, jak głazy czy pnie. Przy niegłębokim, ale trudnym brodzie o mało zwięzłym podłożu, można próbować przejazdu z impetem.

Najważniejszą zasadą jest, by prędkość pojazdu
była równa prędkości powstałej i toczącej się przed
pojazdem fali.

Będąc już na drugim brzegu należy trzymać się tego, żeby nie wyłączać silnika, pozwalając mu się osuszyć.

Istnieją sytuacje, kiedy osiągnięcie drugiego brzegu na kołach nie jest aż takie istotne. Często lepiej dotrzeć do pewnego miejsca i delikatnie utknąć, niż potem zanurzyć się aż po dach, a następnie zadziałać wyciągarką. Jeżeli na wyjeździe występuje wysoki brzeg, czasem lepiej wybrać wariant z trudniejszym brodem i łatwiejszym wyjazdem. Trzeba też pamiętać, że pokonując rzekę nizinną, raczej nie ma mowy o manewrach, takich jak zatrzymanie i ruszanie czy cofanie. Często też podczas pokonywania przeszkód wodnych obawiamy się, by do kabiny nie dostała się woda. Jednak bywa, że celowe nabranie wody, jest jedynym wyjściem z sytuacji. Dociąża się w ten sposób samochód, który znajduje odpowiednią przyczepność i łatwiej jest wtedy dostać się na drugi brzeg. Otwarcie drzwi może też pomóc w przypadku głębokiego i silnego nurtu, jednak trzeba wtedy zachować szczególne zasady bezpieczeństwa załogi. Podczas pokonywania przeszkód wodnych należy mieć odpięte pasy, a w przypadku szyb elektrycznych, przynajmniej jedna z nich powinna być opuszczona, tak, by umożliwić szybką ewakuację. Warto również, w przypadku dużej i szybko płynącej wody, zastosować asekurację. Dwa lub więcej pojazdów, mogą ją zrealizować, rozciągając linę wyciągarki w poprzek nurtu. Należy zadbać o zakotwiczenie pojazdu asekurującego i pamiętać o nienapinaniu liny.

Będąc już na drugim brzegu należy trzymać się tego, żeby nie wyłączać silnika, pozwalając mu się osuszyć – jest to szczególnie ważne w zimie, podczas ujemnych temperatur. Jeżeli musimy wyłączyć motor – warto postawić auto na wzniesieniu, tak, by móc go potem odpalić bez rozrusznika. W takiej pozycji następuje też szybszy wyciek wody z pojazdu. Po ciężkim brodzeniu należy sprawdzić wszystkie elektroniczne elementy czy zbiorniki płynów eksploatacyjnych (sprzęgła, hamulców, serwa kierownicy). Autor: Aleksander Goliat, Michał Pierewicz
Zdjęcia: archiwum Isuzu, Piotr Dymus