Ta strona używa ciastek. Dowiedz się więcej o celu ich używania i możliwości zmiany ustawień w przeglądarce.

× Dowiedz się więcej

Isuzu D-Max. Jak zobaczysz tego potwora we wstecznym, zjedziesz z podkulonym ogonem

Isuzu D-MAX sprawia wrażenie jakby był elementem scenografii Mad Maxa. Na ulicach stolicy nie było niczego równie ordynarnego i bandyckiego od czasu, kiedy Masa się rozpruł i cały Pruszków poszedł na urlop na Rakowiecką. Musisz tylko zabić w sobie strach i wsiąść do środka.

top